[Się rusza się] Światło.

W 2009 roku pewien Amerykanin jak napisał "zaczął eksperymentować z formatem gif" aby "take a traditional photograph and combine a living moment into the image through the isolated animation of multiple frames". Ale nie wiem jakim zwyczajem musiał wymyślić nowe słowo "cinamagraph", jakby określenie "animowany gif" był pojęciem zaniżającym to, co zaczął robić. Zresztą gif powstał w 1987 i Ameryki nie odkrył. Ale ładnie ten format wykorzystał.

A w 2010 roku w Białymstoku miał miejsce projekt "Widzi mi się"  - dwóch Warszawiaków robiło zdjęcia 3D (anaglify) osobistościom miasta. I oto co napisali: Technika 3D, którą się posługujemy, jest naszym autorskim odkryciem. Nie ze względu na formę, która pod nazwą stereoskopia znana jest od ponad 100 lat, lecz z uwagi na wielką precyzję i możliwości związane z eksponowaniem fotografii. Jako pierwsi w Polsce przedstawiliśmy publiczności olbrzymie wydruki, które po założeniu specjalnych okularków (dających efekt trójwymiarowości) przeistaczały się w żywą rzeczywistość. Jak to mówią - LOL. Jak zrobię coś - co istnieje od dawna - precyzyjniej i  w większym rozmiarze, to będzie to moje autorskie odkrycie?

Się rusza się - codziennie nowa animacja (chyba, że 'tego' ... ). O gif-ach w gazeta.pl

Jedna odpowiedz

  1. Reklama dźwignią handlu. Nie jest tak, że kiedy mówisz, że stworzyłeś coś oryginalnego, nowego, itp. to maluczcy się na to rzucają?
    Albo to jakieś hipsterskie podejście jest :D

Zostaw Komentarz

Wpisz wynik działania. Komentarze przed publikacją są moderowane. *