Rok temu obejrzałem poniższy film, na którym dowodzi się, że człowiek, mający iść prosto (chodzi o kierunek, nie postawę) – bez jakichkolwiek punktów odniesienia (bez widoczności słońca, księżyca, gwiazd, na pustyni, w jednolitym lesie, podczas gęstej mgły, z zawiązanymi oczami) – nie jest w stanie tego zrobić, gdyż ów prosty chód staje się robieniem okrążeń. Okrążęń, które zaprowadzają idącego z powrotem do punktu startowego, choć myśli się cały czas, że idzie się prosto. Obejrzyjcie. Nie ma tutaj wyjaśnienia, gdyż nie wiadomo dlaczego tak jest.
Gdy początkowo obejrzałem film byłem sceptyczny. Ale dlaczego by nie? Woda w wannie gdy jest spłukiwana, też się kręci. W prawo na półkuli północnej i w lewo na południowej. A na równiku się nie kręci (Cejrowski pokazywał – wystarczy kilka metrów od równika i już się kręcić zaczyna). >>> Patrz też efekt Coriolisa Ale tego nie poruszano w filmie. Jestem ciekawy, czy jest tutaj wpływ półkuli na kierunek kręcenia się w "prostym" marszu.
Postanowiłem to sprawdzić samemu. Zaplanowałem sobie trasę o kształcie prostokąta i długości boków ok 6km i ok 5 km. W sumie planowana trasa liczy ok 22km. Plan i kierunki marszu przedstawia mapa.
Pokaż Człowiek nie potrafi chodzić prosto? Plan. na większej mapie
To ta wokół Bielska Podlaskiego. Widoczna trasa nieco na zachód, to początkowy plan – niemal w całości w lesie. Ale pytałem emailowo nadleśnictwo o występowanie tam wilków. Dokładnie. I mogą być, choć ponoć w tym roku nie stwierdzono obecności. Jednak rok temu były, więc na razie odpuściłem.
I teraz kilka słów o samej trasie. Nie jest to pustynia, jakieś punkty odniesienia będą mi widoczne. Ale powtórzę – to jest sprawdzenie, czy przejdę te odcinki prosto. Nie idę drogami (chyba, że taki akurat kierunek), tylko przez pola, rowy, nieliczne zalesienia.
Jak idę?
- prosto oczywiście (zakładam, że nie będę szedł półkolami)
- na zachód, na południe, na wschód, na północ, na zachód, do punktu startowego, czyli
- po przejściu odcinka skręcam w lewo o 90 stopni
- odcinki przechodzę na czas. Przyjmę, że 'normalnie' chodzę 5 km na godzinę. Trasa ma 5km+6km+5km+6km. Ale nie zaczynam od narożnika trasy – start jest z drogi w okolicy wsi Proniewicze. Ten odcinek niech będzie podzielony: 3/5 i 2/5. Mamy więc odcinki: A – 3km, B – 6km, C – 5km, D – 6km, E – 2km. Odcinek A i E to ten z góry mapy.
Przy przyjęciu prędkości 5km/h odcinki będę przemierzał w czasie A – 36 min, B – 72 min, C – 60 min, D – 72 min, E – 24 min. UWAGA. "Będę przemierzał w czasie" nie oznacza, że przejdę je dokładnie w takim czasie, gdyż tego nie wiem, tylko, że po tym czasie będę skręcał na kolejny odcinek.
- biorę za sobą odbiornik gps Pentagram Pathfinder p3106 (logowanie co 10 metrów, nie rzadziej niż co 30 sekund)
- gps będzie współpracował z aplikacją endomondo na telefonie z androidem, do przesyłania przebiegu trasy w czasie rzeczywistym)
- NIE zaglądam na mapę. Też oczywiście.
- nie idę prze prywatne podwórka – omijam i koryguję kierunek po ominięciu
- idę sam (a można pokusić się o marsz z zawiązanymi oczami z asekuracją drugiej osoby)
Co może pokrzyżować plan?
- bezpańskie psy na drodze
- ludzie na polach, nieprzychylni nauce
- android może sam zamknąć endomondo i relacji na żywo nie będzie
Kilka innych uwag:
- endomondo na androidzie testuję dopiero 2 dni. Zauważyłem, że nie pokazuje on wszystkich punktów na mapie, tylko pomija te, które są blisko siebie i ogólnie 'prostuje' ślad
- po powrocie zgram trasę z odbiornika i pokażę ją tutaj – bez poprawek aplikacji, ale z poprawkami moimi (tylko, jeśli będzie znaczące zakłamanie związane ze słabym odbiorem gps.
Być może powstanie kolejny wpis – relacja opisowa, tego jak mi poszło. Oo jaki językowy zbieg okoliczności – "jak mi poszło". Poszło prosto. Chyba, że nie.
Relacja na żywo – sobota, 22 wrzesień 2011 – kliknij, aby przejść do profilu endomondo. W kalendarzu powinna pojawić się ikona z trasą na żywo – po dziewiątej rano.
I to, co mogło pójść źle, poszło źle:
- na końcu pierwszego odcinka duży, nieuczepiony pies; coś ode mnie chciał. Ja nie chciałem nic od niego.
- endomondo przestał wysyłać trasę po 1,31 km
Plan był utrzymany na połowie dystansu – odcinek północno-zachodni, zachodni i południowo zachodni. I co z testu wynika? Chyba nic. Trasa w MapMyTracks.





Komentarze
zapobiegawczo zabrałabym ze sobą ze 4kg zwyczajnej :-), wtedy żaden czworonóg nie straszny
pozdrowienia z wietrznego zachodniopomorskiego
Nic, bo miałeś punkty odniesienia. Pola, drogi, widok Bielska na horyzoncie. Zrób to samo w lesie.
Ciekawy artykuł. „Co może pokrzyżować plan? – bezpańskie psy na drodze” Tekst roku :-)
Nie taki cel nauki, by nic z niego nie wynikało. Proszę o jakieś sugestie odpowiedzi na postawioną hipotezę :-)